|
Wozy lubi każdy z nas. Oglądać, kierować, jeździć. A bodaj każdy facet. Oglądanie jednak nie przynosi tyle przyjemności jak zakup samochodu i samo jego użytkowanie. Dla pasjonatów jazdy każdy dystans pokonywany wozem to autentyczna przyjemność. Jednak mało przyjemne staje się dla użytkownika, gdy jego ulubione auto rozpoczyna wyjawiać dziwne odgłosy, a w drodze do mechanika, w celu sprawdzenia staje na środku skrzyżowania. Wszelka diagnoza, naprawa silnika czy tylko klocki hamulcowe do wymiany, dużo czy mało kosztowna, nie jest miła dla posiadacza samochodu. A w przypadku pasjonata w zasadzie nie jest istotna. I nie chodzi tu o wybór mechanika, drogiego czy nie, rodzaj części używanych lub nowych, sprawy finansowe. Chodzi o to, że auto to dla poniektórych jest własne dziecko, któremu poświęcają godziny, myją, odkurzają, woskują, garażują, chuchają i dmuchają o każdej porze roku, a gdy okazuje się, że coś zaczyna się psuć to bardziej boli ich sam fakt awarii niż ogromnego ubytku pieniędzy z portfela.
|
|